Przejdź do zawartości

Orędzia Papieża Franciszka i Arcybiskupa Stanisława na 51. Światowy Dzień Modlitw o Powołania

9 maja 2014, 12:39 w Aktualności, Zasoby, Nauczanie Kościoła

Orędzie na 51. Światowy Tydzień Modlitw o Powołania

11 maja 2014 – IV Niedziela Wielkanocna

Temat: Powołania – świadectwo prawdy

Drodzy bracia i siostry!

1. Ewangelia opowiada, że „Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski… A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: <Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo>” (Mt 9, 35-38). Te słowa zaskakują nas, gdyż wiadomo, że najpierw trzeba pole zaorać, posiać i uprawiać, aby móc później, w odpowiednim czasie, zebrać obfite żniwo. Tymczasem Jezus stwierdza, że „żniwo jest wielkie”. Któż to zapracował na taki plon? Odpowiedź jest tylko jedna: Bóg. To oczywiste, że polem, o którym mówi Jezus, jest ludzkość, każdy z nas. A skutecznym działaniem, które przynosi „owoc obfity”, jest łaska Boga, nasza jedność z Nim (por. J 15,5). Modlitwa, której Jezus oczekuje od Kościoła, odnosi się do prośby o wzrost liczby tych, którzy są na służbie Królestwa. Św. Paweł, który był jednym ze „współpracowników Boga”, bez znużenia angażował się w sprawę Ewangelii i Kościoła. Ze świadomością kogoś, kto osobiście doświadczył, jak bardzo zbawcza wola Boga jest nieprzenikniona i że inicjatywa łaski jest podstawą wszelkiego powołania, Apostoł przypomina chrześcijanom z Koryntu: „Jesteście uprawną rolą Bożą” (1 Kor 3,9). W naszym sercu rodzi się najpierw zdumienie z powodu obfitości żniwa, którym jedynie Bóg może obdarzyć, a następnie wdzięczność za miłość, którą ciągle otrzymujemy, wreszcie podziw dla dzieła dokonanego przez Niego, które wymaga naszej wolnej współpracy, by działać z Nim i dla Niego.

2. Wiele razy modliliśmy się słowami Psalmisty: „On sam nas stworzył, my Jego własnością, jesteśmy Jego ludem i owcami Jego pastwiska” (Ps 100, 3). A także: “Pan bowiem wybrał sobie Jakuba, Izraela – na wyłączną swoją własność” (Ps 135,4). Jesteśmy zatem „własnością” Boga, lecz nie w znaczeniu posiadania, które czyni nas niewolnikami, ale w sensie silnej więzi, która jednoczy nas z Bogiem i między nami, zgodnie z paktem przymierza, które trwa na zawsze, „bo Jego łaska na wieki” (Ps 136). Dla przykładu, w opowiadaniu o powołaniu proroka Jeremiasza, Bóg przypomina, że On ciągle czuwa nad każdym, aby się wypełniło Jego Słowo w nas. Użyty jest tu obraz drzewa migdałowego, które jako pierwsze kwitnie, zapowiadając odnowienie życia na wiosnę (por. Jer 1, 11-12). Wszystko pochodzi od Boga i jest Jego darem: świat, życie, śmierć, teraźniejszość, przyszłość, lecz – zapewnia Apostoł – „wy jesteście Chrystusa, a Chrystus – Boga” (1 Kor 3, 23). W ten sposób zostaje wyjaśniona przynależność do Boga: poprzez relację wyjątkową i osobistą z Jezusem, którą zapoczątkował Chrzest od początku naszego odrodzenia do nowego życia. Chrystus jest tym, który nieustannie nas wzywa swoim Słowem do złożenia nadziei w Nim, „całym sercem, całym umysłem, całą mocą” (Mk 12, 33). Każde powołanie, mimo różnorodności dróg, wymaga opuszczenia samego siebie, aby złożyć swoje istnienie w Chrystusie i oprzeć na Jego Ewangelii. Zarówno w życiu małżeńskim, jak i w rożnych formach życia konsekrowanego oraz w kapłaństwie, trzeba przezwyciężyć takie sposoby myślenia i działania, które są niezgodne z wolą Boga. „To wyjście, które prowadzi nas drogą adoracji Pana, drogą służenia Jemu w braciach i siostrach” (Przemówienie do Międzynarodowego Zgromadzenia Wyższych Przełożonych Zakonnych, 8 maja 2013). Wszyscy jesteśmy więc powołani do adorowania Jezusa w naszych sercach (por. 1 Pt 3,15), aby mógł dotrzeć do nas impuls łaski, zawierający ziarno Słowa, które ma w nas wzrastać i przemienić się w konkretną służbę bliźniemu. Nie powinniśmy się lękać: Bóg wspiera z mocą i umiejętnością dzieło, które wyszło z Jego rąk, w każdej fazie życia. On nigdy nas nie opuszcza! Leży Mu na sercu plan wobec nas, a mimo to chce go nam dostarczyć za naszą zgodą i przy naszej współpracy.

3. Także dzisiaj Jezus żyje i przemierza naszą rzeczywistość zwyczajnego życia, aby być obok każdego człowieka, poczynając od ostatnich, i aby leczyć nasze słabości oraz choroby. Zwracam się teraz do tych, którzy są gotowi wsłuchiwać się w głos Chrystusa, rozbrzmiewający w Kościele, aby zrozumieć swoje własne powołanie. Zapraszam was do wsłuchiwania się i pójścia za Jezusem, aby zostać wewnętrznie przekształconym Jego słowami, które „są duchem i życiem” (J 6, 62). Maryja, Matka Jezusa i nasza, mówi także do nas: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5). Dobrze wam zrobi pełny zaufania udział we wspólnotowym marszu, który może wyzwolić w was i wokół was najlepsze energie. Powołanie jest owocem, który dojrzewa na polu dobrze uprawionym wzajemną miłością, która staje się wzajemną służbą w kontekście autentycznego życia kościelnego. Żadne powołanie nie rodzi się samo z siebie i nie żyje dla siebie. Powołanie wypływa z serca Boga i puszcza pąki w żyznej ziemi wiernego ludu, w doświadczeniu miłości braterskiej. Czyż Jezus nie powiedział: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,35)?

4. Drodzy bracia i siostry, żyć według „wysokiej miary codziennego życia chrześcijańskiego” (por. Jan Paweł II, Novo millennio ineunte, 31) oznacza czasem pójście pod prąd i wiąże się z napotkaniem przeszkód, na zewnątrz nas i w nas samych. Sam Jesus nas ostrzega: dobre nasienie Słowa Bożego często zostaje skradzione przez Złego, zablokowane przez trudy życia, zagłuszone przez zmartwienia i pokusy świata (por. Mt 13,19-22). Wszystkie te przeszkody mogłyby nas zniechęcić i skłonić do pójścia drogami pozornie łatwiejszymi. Jednak prawdziwa radość powołanych polega na uwierzeniu i doświadczeniu, że On, Pan, jest wierny i że z Nim możemy iść, być uczniami i świadkami miłości Boga, otwierać serce na wielkie ideały, na wielkie rzeczy. „My, chrześcijanie, nie zostaliśmy wybrani przez Boga do małych rzeczy; idźmy ciągle ku górze, ku rzeczom wielkim. Poświęćcie życie na wielkie ideały!” (Homilia w czasie Mszy dla bierzmowanych, 28 kwietnia 2013). Was, biskupi, kapłani, osoby konsekrowane, wspólnoty i rodziny chrześcijańskie, proszę o nastawienie duszpasterstwa powołań w tym kierunku, towarzysząc młodym ludziom na drogach świętości, które – będąc drogami osobistymi – „wymagają prawdziwej i właściwej pedagogii świętości, która potrafi dostosować się do rytmu poszczególnych osób. Taka pedagogia powinna integrować bogactwo propozycji skierowanej do wszystkich z tradycyjnymi formami pomocy indywidualnej i grupowej oraz z bardziej współczesnymi formami, oferowanymi w stowarzyszeniach i ruchach zaakceptowanych przez Kościół” (Jan Paweł II, Novo millennio ineunte, 31). Uczyńmy zatem nasze serce „żyznym polem”, aby słuchać, przyjmować i żyć Słowem oraz przynosić owoc. Im bardziej zjednoczymy się z Jezusem poprzez modlitwę, Pismo Święte, Eucharystię oraz Sakramenty celebrowane i przeżywane w Kościele w duchu braterstwa, tym bardziej będzie wzrastała w nas radość współpracy z Bogiem w służbie Królestwu miłosierdzia i prawdy, sprawiedliwości i pokoju. A plon będzie obfity, proporcjonalny do łaski, którą z otwartością będziemy w nas przyjmować. Z tym życzeniem i prośbą o waszą modlitwę za mnie, udzielam z serca wam wszystkim mojego Apostolskiego Błogosławieństwa.

Watykan, 15 stycznia 2014

Papież FRANCISZEK

 

SŁOWO ARCYBISKUPA POZNAŃSKIEGO NA NIEDZIELĘ DOBREGO PASTERZA

Umiłowani Archidiecezjanie!

W Niedzielę Dobrego Pasterza, zwracam się do Was z gorącą prośbą o gorliwą modlitwę w intencji nowych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych.

Św. Jan Vianney uczy: „wszystko mamy dzięki kapłanom: szczęście wieczne, wszystkie łaski i dary niebieskie. Gdyby nie było sakramentu kapłaństwa, nie mielibyśmy Pana wśród nas. Nie znajdziecie żadnego dobra, które pochodzi od Boga, żeby za nim nie stał kapłan”.

Najpierw zwracam się do tegorocznych maturzystów. Nie bójcie się trudu pójścia za Chrystusem w kapłaństwie. Niech Was nie trwożą wyrzeczenia, których się On domaga. W żaden sposób nie da się ich porównać do radości ofiarowanych przez kapłaństwo. „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” (Mt 19,21).

Niech proces krystalizowania się powołania świętego Jana Pawła II będzie dla Was inspirującym wezwaniem. W pewnym momencie – pisze papież – „coraz bardziej jawiło się w mojej świadomości światło: Bóg chce, ażebym został kapłanem. Pewnego dnia zobaczyłem to bardzo wyraźnie: był to rodzaj jakiegoś wewnętrznego olśnienia. To olśnienie niosło w sobie radość i pewność innego powołania. I ta świadomość napełniła mnie jakimś wielkim wewnętrznym spokojem” (Jan Paweł II, Dar i Tajemnica, s. 35).

Drodzy kapłani! „Z pewnością nie zabraknie powołań, jeśli podniesie się jakość naszego życia kapłańskiego, jeżeli będziemy bardziej święci, bardziej radośni, bardziej gorliwi w naszym posługiwaniu. Kapłan ‘zdobyty’ przez Chrystusa (Flp 3,12) z większą łatwością ‘zdobywa’ innych, by zdecydowali się podjąć tę samą przygodę” (Jan Paweł II, List do kapłanów 2005, nr 7).

W czwartek 22 maja, wyświecę na kapłanów dla naszej poznańskiej archidiecezji 11 diakonów. Módlmy się razem za nasze Arcybiskupie Seminarium Duchowne! Módlmy się w naszych parafiach, podejmując w tym tygodniu adorację Najświętszego Sakramentu. Módlmy się w tej intencji w czasie nabożeństw majowych. Módlmy się w naszych rodzinach i sami osobiście.

„Ojcze, spraw, by wśród chrześcijan rozkwitały liczne i święte powołania kapłańskie, które będą podtrzymywały żywą wiarę i strzegły wdzięczną pamięć o Twoim Synu Jezusie poprzez głoszenie Jego słowa i sprawowani Sakramentów, za pomocą których nieustannie odnawiasz Twoich wiernych. Daj nam świętych szafarzy Twojego ołtarza, którzy będą mądrymi i żarliwymi stróżami Eucharystii, Sakramentu najwyższego daru Chrystusa dla zbawienia świata”.

Wszystkim, który troszczą się o powołania z serca błogosławię,

 

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Poznań, dnia 11 maja 2014 roku.